I Liga

I Liga: Lechia na plus z Nysą

KS Lechia Tomaszów 3:1 AZS Stal Nysa (31:29, 25:20, 23:25, 25:19)

Lechia, na przywitanie I ligi w Tomaszowie, pokonała Stal Nysę w drugiej kolejce I ligi siatkarskiej.

Spotkanie rozpoczęło się od dominacji zespołu gości przy nerwowej gry Tomaszowian. Pojawiły się błędy własne. W miarę upływu czasu tomaszowianie zaczęli uspokajać grę i konsekwentnie realizowali założony plan. Set 1 to przede wszystkim doskonała gra Kamila Gutkowskigo. Przyjęcie oraz dobra gra w ataku Kamila pozwalały na utrzymanie równowagi w rywalizacji. Set 1 dał przedsmak tego, co mogło stać się dalej. Gra na przewagi podobała się publiczności, ale wprowadzała też dodatkowe emocje w szeregach obu drużyn. Z pierwszej partii zwycięsko wyszli Lechici.

II set to przede wszystkim popis ofensywy w wykonaniu tandemu: Bartłomiej Neroj (kapitan) i Przemysław Toma. Ich współpraca przyniosła wymierny efekt w postaci zwycięstwa w drugim secie.

III set nie wyglądał już tak dobrze, jak poprzedni. Siatkarze Stali postawili na konsekwencję w przyjęciu i ataku. W obu elementach brylował Michał Makowski, były zawodnik Lechii.  Lechia zaczęła popełniać więcej błędów. Pomimo świetnej dyspozycji na rozegraniu kapitana Lechii, Bartłomieja Neroja, w końcówce seta, gospodarzom nie udało się przeciwstawić gościom.  

W IV secie Lechia poszukiwała pewności siebie, jaką straciła pod koniec poprzedniej partii. Dobrym sposobem okazało się załatanie dziur w obronie. Gra gospodarzy poprawiała się z każdym zdobytym punktem. Natomiast goście zaczęli się gubić. Końcówka meczu ewidentnie należała do podopiecznych Bartłomieja Rebzdy. Siatkarze Lechii po pewnych i zabójczych atakach przypieczętowali zwycięstwo przed własną publicznością. Radości nie było końca.

Bardzo się cieszymy, że dostroiliśmy się do zespołu, który aspiruje do awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Przede wszystkim chcieliśmy pokazać, że porażka w Siedlcach była tylko wypadkiem przy pracy. Wiadomość dla innych zespołów jest jasna – u nas nie będzie łatwo zdobyć jakiekolwiek punkty – skomentował jeden z bohaterów spotkania – Kamil Gutowski.

Nie pokazaliśmy dobrej siatkówki. Zagraliśmy bez skutecznej zagrywki. Nie wiem, co jest tego powodem. Na treningach wygląda to zdecydowanie lepiej niż na meczach. Musimy się zastanowić, co jest tego przyczyną. Każdy z nas ma duży potencjał, tylko nie potrafimy go jeszcze wykorzystać. Za tydzień gramy u siebie, nie wyobrażam sobie innego scenariusza oprócz zwycięstwa – podsumował gracz Stali Nysa, Karol Rawiak.

 

Naszym rywalom życzymy powodzenia w następnych spotkaniach, natomiast Lechii gratulujemy pierwszej, historycznej wygranej w I lidze. Dziękujemy i prosimy o więcej!

Dla Was:

Michał Czarniecki i Filip Macuda

Komentarz do wpisu

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

ajlee