Inne

II Liga: Awans Lechii do półfinału

Wczorajszy mecz Lechii z Borownem z pewnością dostarczył licznie zgromadzonym kibicom niezapomnianych wrażeń a to za sprawą ciężko wywalczonego zwycięstwa. Drużyna LKPS Borowno postawiła twarde warunki i „nie sprzedała tanio skóry”. Natomiast, gra Lechii przypominała sinusoidę – każdy set pokazywał jej różne oblicza. Momenty efektownej gry w ataku przeplatały się z przestojami w przyjęciu, spektakularna gra na kontrach z brakiem wykończenia akcji, jak i skuteczne ataki środkiem z dziurawym blokiem.

Lechia wyszła w następującym składzie: Maciej Janikowski, Jakub Guz, Michał Mysera, Bartłomiej Neroj (k), Wiktor Musiał, Rafał Obermeler, Michał Cymerman (l).

Set 1 rozpoczął się od dynamicznych ataków „z krótkiej” po obu stronach. Przy dobrym przyjęciu, rozgrywający mogli uruchamiać „pierwsze tempo” aż do stanu po 4. Potem Lechia zdobyła nieznaczną przewagę, która utrzymywała się do kolejnego remisu po 12. W tym czasie, trwała walka na wszystkich pozycjach. Dość nieoczekiwanie, Rafał Obremeler, nominalnie środkowy Lechii, zaatakował z 6 strefy popisując się skutecznym pipe’m. Poza tym zagraniem, do końca seta i meczu niejednokrotnie efektownie atakował i blokował. Do gry środkiem dołączył również świetnie dysponowany Michał Mysera. W końcówce seta 1 ciężar gry przeniósł się na barki skrzydłowych. Maciej Janikowski i Wiktor Musiał mieli „pełne ręce roboty”. Mimo tego, Lechia przegrała seta do 24.

„Powtórką z rozrywki” rozpoczął się set 2. Do stanu po 4 obie drużyny grały punkt za punkt, ale nie dzięki skutecznym rozwiązaniom w ataku lecz dzięki błędom. Z tego początkowego chaosu zwycięsko wyszła Lechia. W polu zagrywki pojawił się Wiktor Musiał, który punktował rywali precyzyjnym serwisem i mocnym atakiem. Na tablicy momentalnie pojawił się wynik10:4 dla Lechii. Do gry włączył się również blok oraz środek. Świetnie funkcjonowało przyjęcie. Michał Cymerman i Jakub Guz przyjmowali na tyle dobrze, że Bartłomiej Neroj mógł swobodnie prowadzić grę wykorzystując każdy możliwy scenariusz w ataku. Maciej Janikowski precyzyjnie omijał podwójny blok rywali posyłając piłki po skosie w okolice trzeciego metra, a środkowi Michał Mysera i Rafał Obermeler niejednokrotnie nękali „krótką” nieszczelny blok rywali. Lechia grała koncertowo przełamując niemoc z pierwszego seta. Set 1 zakończył się udanym blokiem Patryka Laskowskiego, który po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją wraca do swojej optymalnej formy. Lechia pewnie wygrała 25:11.

Set nr 3 rozpoczął się od serii punktów zdobytych przez Lechię przy dłuższym pobycie w polu zagrywki Macieja Janikowskiego. 4:1 na tablicy wyników dawało nadzieję na szybkie zwycięstwo Lechii. Nic bardziej mylnego. Gra obu drużyn stała się bardziej nerwowa, czego efektem była żółta kartka dla zawodnika LKPS Borowno za dyskusje z sędziami przy stanie 9:7 dla Lechii oraz dla Wiktora Musiała przy stanie po 19. W „międzyczasie” na parkiecie można było obejrzeć dobra grę Macieja Janikowskiego na skrzydle oraz Rafała Obermelera i Michała Mysery na środku. Trener Tomasz Migała, na krótką chwilę wprowadził do gry ponownie Patryka Laskowskiego za Jakuba Guza. W końcówce seta w obu drużynach znowu dały o sobie znać nerwy. Po ciężko wywalczonych punktach dzięki obronie i skutecznym ataku zawodnicy psuli zagrywkę. Stan seta po 24. Dopiero skuteczne obicie bloku przez Jakuba Guza dało Lechii zwycięstwo 32:30.

Początek seta 4 swoją dramaturgią przypominał poprzednie do stanu po 5. Potem to Lechia wypracowała bezpieczną przewagę punktową i kontynuowała swoje założenia w grze. Maciej Janikowski i Wiktor Musiał raz po raz bombardowali w ataku drużynę gości. Dobrze funkcjonował środek oraz blok. Dzięki ofiarności przyjmujących i libero –  Michała Cymermana, udawało się Lechii dłużej utrzymywać piłkę w grze, co z kolei pozwalało na wyprowadzanie kontr.  Drużyna gości nie „spuszczała z tonu” i próbowała dotrzymać kroku Lechii do stanu 19:16 ale to Lechia kontrolowała grę do końca seta. Lechia pewnie wygrała do 20 i całe spotkanie 3:1.

Z powodów zdrowotnych, w meczu nie grali: środkowy Lechii – Mariusz Pruski, oraz atakujący – Damian Migała.

Lechia w składzie: Bartłomiej Neroj (k), Michał Mysera, Maciej Janikowski, Michał Cymerman (l), Jakub Guz, Rafał Obermeler, Patryk Kucharski, Wiktor Musiał, Daniel Reszka, Mikołaj Kubryn, Michał Lechowski, Patryk Laskowski, Kacper Rebzda (l).

Sztab: Tomasz Migała, Bartłomiej Rebzda, Andrzej Zając, Wojciech Dębiec

Klub Sportowy Lechia dziękuje za współpracę i wsparcie podczas zmagań ligowych przyjaciołom i sponsorom:

  • Urząd Miasta Tomaszowa Mazowieckiego
  • Starostwo Powiatu Tomaszowskiego
  • Joka
  • Daldehog – Ice Full
  • Elpol
  • Kumart
  • LV Gym – Mariusz Marusik
  • Fizjoterapeuta – Bartłomiej Czajka – „Kinesis”
  • Dyrektor ZSP nr 2 – Mariola Przybylska
  • Klub Kibica – Tomasz Radzikowski
  • Klasa Sportowa SP 13
  • Szkoła Mistrzostwa Sportowego w Spale
  • Oprawa fotograficzna – Anna Żak
  • Grupa Taneczna II LO – Krzysztof Ćwiek
  • Spiker zawodów – Piotr Jedyk
  • Media: TiT (Ryszard Pożyczka), Portal – nasztomaszow.pl (Mariusz Strzępek), Portal – tomaszow.naszemiasto.pl i Dziennik Łódzki (Andrzej Wdowski), Radio FAMA (Łukasz Kowalczyk), Portal – siatka.org
  • Kibice 😀

Komentarze pomeczowe naszych zawodników:

Bartłomiej Neroj – kapitan:

Maciej Janikowski – przyjmujący:

Jakub Guz – przyjmujący:

Więcej zdjęć TUTAJ

Relacja wideo z seta nr 4 poniżej

Komentarz do wpisu

Czas upłynął. Odśwież CAPTCHA.